Comments: Post a Comment

Categories: artykuły

By: Einverv

Jak bakterie mogą cię ulepszyć cz. II

Stres i depresja to dolegliwości typowe dla naszej nowoczesnej cywilizacji. Na ich rozwój wpływają różne czynniki środowiskowe – szaleńczo szybki tryb życia, praca, dieta, miejski hałas, niewystarczająca ilość odpoczynku. Szacuje się, że w Polsce do 15% populacji cierpi na depresję a przewlekłego stresu doświadcza aż 85% Polaków! Bardzo możliwe że należysz do którejś z tych grup. Nawet osoby dbające o zdrowie i zrównoważony tryb życia są narażone.

Czym dokładnie są te zjawiska? Stres to przeciążenie psychiczne i fizyczne towarzyszące próbom przystosowania się do funkcjonowania w trudnych warunkach. Typowe odczucia to rozdrażnienie, lęk, obniżona samoocena i problemy ze snem. Przewlekły stres, na który wystawia nas współczesna cywilizacja, prowadzi do obniżenia odporności organizmu, zwiększa ryzyko raka, chorób układu krążenia i depresji. Biologicznie stres powoduje wydzielanie adrenaliny i kortyzolu, czyli tak zwanych hormonów stresu. Przyspieszają one akcję serca, podnoszą ciśnienie, mogą prowadzić do otyłości brzusznej, pojawienia się rozstępów, trądziku, zwiększenia poziomu trójglicerydów i złego cholesterolu LDL we krwi. W reakcji stresowej mają też udział dopamina i serotonina, substancje o których może kiedyś już słyszałeś. Służą one, w wielkim uproszczeniu, do komunikacji między neuronami – komórkami mózgu i układu nerwowego. Właśnie z niedoborem tych neuroprzekaźników w mózgu wiąże się rozwój depresji. Ta choroba objawia się obniżoną motywacją, małą wiarą w siebie, przygnębieniem, niezdolnością do odczuwania przyjemności. W skrajnych wypadkach mogą pojawić się myśli i próby samobójcze.

Jak widzisz, stres i depresja są ze sobą powiązane. Na blogu poświęcę wiele uwagi obu zjawiskom i pokażę ci jak możesz sobie z nimi poradzić.

Dzisiaj dowiesz się jaki wpływ na twoją psychikę mają… bakterie jelitowe.

Tak, to że nasze dobroczynne bakterie jelitowe mają wpływ na zachowanie wielokrotnie zaobserwowano podczas badań nad zwierzętami. Zauważono na przykład że myszy z objawami autyzmu mają mniej bakterii jelitowych bacteroides fragilis niż ich zdrowi koledzy z klatki. Naukowcy postanowili podać autystycznym myszom ten szczep bakterii. Jak się domyślasz, stan mysich pacjentów znacznie się polepszył. W innym eksperymencie zauważono, że dieta wzbogacona o lactobacillus reuteri usprawnia funkcjonowanie myszy w społeczności, pewność siebie oraz… powiększa jądra samcom. Z kolei szczepy z rodzaju bifidobacterium okazały się równie skuteczne w obniżaniu stresu i objawów depresji co lek przeciwdepresyjny escitalopram. Pojawiło się jeszcze kilka opracowań w których dowiedziono korelacji między stanem mikrobiomu a poziomem stresu i sprawnością psychiczną gryzoni.

W związku z tym postanowiono sprawdzić za pomocą jakiego mechanizmu bakterie mają wpływ na humor i funkcjonowanie myszy. Naukowcy z pierwszego badania sprawdzili, że w krwi myszy z autyzmem poziom związku 4EPS był 46 razy wyższy niż w grupie kontrolnej. Cząsteczka 4EPS jest bardzo podobna chemicznie do para-krezolu, substancji której podwyższony poziom notuje się u ludzi z autyzmem. Okazało się, że po podaniu bacteroides fragilis nie tylko zachowanie aspołecznych myszy się poprawiło, ale także drastycznie spadł poziom 4EPS, cząsteczki kojarzonej z objawami autyzmu. Inne bakterie jelitowe, lactobacillus rhamnosus, longum i helveticus produkują neuroprzekaźnik GABA. Jego obecność w mózgu obniża poziom kortyzolu, hormonu stresu. Wspomniane już bakterie reuteri zwiększają poziom oksytocyny, tak zwanego hormonu miłości. Wpływa on na powstawanie więzi emocjonalnych między ludźmi, poczucie bliskości i relaksu. Od oksytocyny w dużym stopniu zależą odczucia podczas orgazmu oraz następujące po nim odprężenie. Te wszystkie aktywne substancje produkowane przez florę bakteryjną człowieka nazwano psychobiotykami.

Kortyzol
Cząsteczka kortyzolu. Zdj. Wikimedia Commons.

Dobrze, ale przecież te związki działają dopiero na poziomie neuronów układu nerwowego! Przecież to od funkcjonowania mózgu zależą odczucia związanie ze stresem czy depresją. Jak obecność dobroczynnych związków w koloniach bakteryjnych w twoim jelicie może mieć jakikolwiek wpływ na mózg?

Okazuje się że jelita i brzuch mają swój własny “mózg”

Nazywa się go Enteric Nervous System (ENS). Prawdopodobnie może wysyłać i odbierać sygnały, uczyć się i odpowiadać na emocje. Funkcjonuje za pomocą tych samych neuroprzekaźników co centralny układ nerwowy, a więc także tych produkowanych przez mikrobiom układu pokarmowego. Co najważniejsze, ENS posiada bezpośrednie połączenie z mózgiem długim nerwem błędnym. Za pomocą tej magistrali oba układy mogą się komunikować. Czy w takim razie reakcje ENS wywołane obecnością psychobiotyków w jelicie mogą przenoisić się do właściwego mózgu? Bardzo możliwe, ale ten temat wciąż jest badany. Na pewno komunikacja przebiega w drugą stronę, to wiesz z własnego doświadczenia. Stres, trema czy zły nastrój często wywołują ból brzucha i dolegliwości jelitowe.

W ostatniej, trzeciej części dowiesz się jak usprawnić swój mikrobiom. Jeśli pominąłeś pierwszą część, kliknij w link.

Tagi: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *